
Byłam ciekawa gdzie On chce mnie zabrać ale zrobiłam co kazał , ubrałam sukienk. Miałam jeszcze trochę czasu więc zeszłam na dół , żeby coś zjeść. Jak zwykle moje rodzieństwo musiało komentować , że idę na randkę i się odstawiłąm.
- Tato Alex idzie na randkę - krzyknęła Summer
- I dobrze nie niech idzie - odparł - Ślicznie wyglądasz - dodał widząc mnie schodzącą na dół
- Dzięki - powiedziałam do niego bez uśmiechu
- Długo będziesz się boczyć na ojca - spytała moja mama

- Tak długo - odpowiedziałam zła
Na moje szczęście zadzwonił dzwonek do drzwi , podeszłam do nich otworzyłam je a w nich stał Fernando z wielkim bukietem róż.
- Ślicznie wyglądasz , to dla Ciebię - powiedział hiszpan
- Dziękuje , wejdź , wstawię kwiaty do wazonu - odparłam wpuszczając go do środka
- Mamo mamy jakiś wielki wazon - spytałam wchodząc do salonu
- Tak chodź pokaże Ci - odparła wychodząc
Weszłam za nią do kuchni a ona tylko się uśmiechnęła , pokazała mi wazon , pomogła mi je wsadzić i obie wyszłyśmy z kuchni.
- Idziemy ? - spytałam Fernando
- Tak , dowidzenia proszę Pani , cześć Johny - pożęgnał się i wyszedł a ja wraz z nim rzucając
- Nie czekajcie nie wiem kiedy wróce- krzyknęłam
Poszliśmy do jego samochodu , Fernando prowadził , jechaliśmy gdzieś na obrzerza Londynu. Wysiedliśmy pod jakąś wykwintną restauracją. Fernando otworzył mi drzwi wziął za rękę i razem weszali do restauracji. Usiedliśmy razem przy stoliku zamówiliśmy jedzenie , romawialiśmy długo a kiedy przyniesili deser to Fernando tylko się uśmiechnął. Wydawało mi się to bardzo podejrzane , myślałam ,że ma coś na sumieniu ale nie okazało się coś innego. Kiedy skończyłam jeść deser to na nim leżał pierścionek.

Fernando do mnie podszedł i spytał
- Wyjdziesz za mnie ? - spytał
- Fernando ... ja .. tak wyjdę za Ciebię - odpowiedziałam
Włożył mi na palec pierścionek i pocałował w usta.
Byłam taka szczęśliwa , to się nie dzieje naprawde , byłam tak podekscytowana , że nie mogłam wyduści z siebie ani jednego słowa.
- Jedziemy do mnie czy odwieść Cię do domu - spytał
- Możemy pojechać do Ciebię -odpowiedziałam mu
Jak powiedziałam tak zrobił po niecałych 15 min byliśmy w łóżku. To był mój pierwszy raz , ale wiedziałam ,że to ten odpowiedni więc byłam zdecydowana.
Rano obudziłam się w domu Fernando obok niego , spojrzałam na wyświetlacz telefonu była 7 rano wię postanowiłam , że go obudzę bo spóźni się na trening i ja również a przecież musiałam pojechać do domu się przebrać.
- Fernando , kochanie wstawaj jest 7 rano a musisz mnie jeszcze odwiedzć do domu , żebym mogła się przebrać - powiedziałam
- Okeey , już wstaję - mruknął i zaczął się zbierać
Po niecałych 15 min byliśmy u mnie pod domem.
- Poczekam tutaj na Ciebię - powiedział
- Dobrze - odparłam i wyszłam z auta
Weszłam do domu i od razu usłyszałam pretensje kierowane w moją stronę od ojca
- Gdzieś ty była całą noc - krzyknął na mnie ojciec

- Przypomnę Ci , że mam 20 lat i mogę robić co chce , a jak Cię to tak interesuje to byłam u Fernando - krzyknęłam na niego i poszłam na górę. Ubrałam to , pomalowałam się i zeszłam na dół.
- Wychodzę do pracy - krzyknęłam trzaskając drzwiami
Weszłam zła do auta a Fernando spytał
- Co się stało kochanie
- Ojciec traktuje mnie jak bym miała 15 lat , tak nie odzyska mojego zufania - odparłam
- Powiedziałaś im - spytał Nando
- Nie chciałam im mówić w takich okolocznościach - odpowiedziałam mu
- To dobrze - powiedział i uśmiechnął się pod nosem
Na miejscu byliśmy zaraz przed 9 rano ledwo zdążyliśmy , więc ja od razu udałam się na trening. Cały czas patrzył na mnie ojciec z miną winowajcy. Dobrze mu tak niech myśli , że jestem zła.
Podbiegł do mnie i powiedział
- Przepraszam nie powinienem
- Ja Ciebie też przepraszam - powiedziałam
- Muszę zacząć traktować Cię jak dorosłą - odparł
- Tak , a w tej sytuacji to już napewno - powiedziałam
- W jakich - spytał patrząc na mnie
- Zaręczyliśmy się z Fernando - odparłam
Mój ojciec nie wiedząc co powiedzieć tylko się uśmiechną i mnie przytulił.