poniedziałek, 8 grudnia 2014

ROZDZIAŁ 17

Po paru minutach jazdy dojechałam na San Siro.
- 15euro się należy - powiedział taksówkarz
Wręczyłąm mu wyliczoną kwotę pieniędzy , wzięłam walizkę i udałam się do wejścia ma stadion AC Milan, nie wiedziłam gdzie iść ale przecież wszystkie stadiony są podobne do siebie i okazałao się , że i w tym przypadku to prawda.Weszłam na murawe i od razu zobaczyłam biegającego Fernando po murawie postanowiłam jeszcze mu nie przeszkadzać więc usiadłam na trubunie. Dopiero jak trening się skończył udałam się pod ich szatnie. Stałam pod nią jak głupia , Fernando wyszedł z szatni ostatni wraz z Michaelem Essienem.
- Kochanie , niespodzianka - powiedziałam wesoło
Fernando na mój widok uśmiechnął się , przytulił mnie i powiedział
- Jak byś mi powiedziała , że przyjeżdzasz to bym po Ciebię przecież przyjechał - powiedział Fernando wesoło
- Chciałam Ci zrobić niespodziankę - odparłam
- Tak się cieszę , że Cię widzę , aa zapomniałbym poznaj to jest Michael Essien - przectawił kolegę Nando
- Alexandra Terry narzeczona Fernando - powiedziałam podając mu rękę
Później pojechaliśmy do domu Fernando , zadzwoniłam do domu żeby się o mnie nie martwili , następnie zjedliśmy z hiszpanem obiad. Posprzątałam po posiłku a kiedy skończyłam opadłam na kanapę obok Fernando. Ten od razu objął mnie ramieniem , ja wtuliłam się w jego bark z zasnęłam.
Obudziłam się dopiero rano, Fernando spał obok mnie , spojrzałam na wyświetlacz była 8:00 rano więc postanowiłam , że wstanę i zrobie sobie i Fernando śniadanie. Ubrałam się , pomalowałam i zeszłam na dół , do kuchni . Zaczęłam robić naleśniki po godzinie były skończone , więc postanowiłam ,że go obudzę. Weszłam cicho do sypialni.
- Fernando , wstawaj - powiedziałam cicho
- Yhymm już wstaję - mruknął Fernando przez sen
- Wstawaj , kotek - powiedziałam jeszcze raz
-Już wstaję - powiedział wstając
Ubrał się i zszedł na dół , zadł śniadanie i poszedł na trening. Zostałam sama w wielkim domu , nie wiedziałam co ze sobą robić , więc postanowiłam że poukładam cichy w szafie. Na tym zeszło mi gdzieś do południa a potem przyszedł Fernando
- Kochanie szykuj się idziemy na urodziny Stephana El Shaarawy'ego - powiedział wchodząc do sypialni
- Ale ja go nie znam przecież - odpowiedziałam spokojnie
- To go poznasz , po za tym dostałem zaproszenie razem z Tobą - odparł
- No dobrze , już dobrze pójdę z Tobą - powiedziałam
Zaczęłam się szykować ubrałam sukienkę, pomalowałam się i zeszłam na dół , gdzie Fernando już na mnie czekał.
-Ślicznie wyglądasz , ale odpuściłabyś sobie te obcasy - powiedział spokojnie
-Oj no nic mi nie będzie przecież , jak mam ładnie wyglądać do muszę mieć obcasy a po za tym nie mam jeszcze brzucha więc mogę - odpowiedziałam mu
- No wiem ale martwie się o Ciebię - powiedział spokojnie
Pojechaliśmy na te urodziny gdzie poznałam całą kadrę i ich dziewczyny lub żony. Trochę było chłopaków ale jakoś może ich spamiętam Michael Agazzi , Diego Lopez , Christaian Abbiati , Mattia De Sciglio, Phillippe Mexes ,Adil Rami , Michaelangelo Albertazzi , Cristain Zapata , Ignazio Abate , Daniele Bonera , Pablo Armaro , Alex , Cristian Zaccardo , Sulley Muntari , Riccardo Saponara , Michael Essien , Andre Poli , Riccardo Montolivo , Marco van Ginkel , Giacomo Bonaventura , Nigel De Jong, Jeremy Menez , Keisuke Honda Giampaolo Pazzini , M'Baye Niang , Hachim Mastour oraz nasz jubilat Stephan El Shaarawy i ich trener Fillipo Inzagi. Cały wieczór bawiłam się świetnie , najlepiej się bawiłam się z Fernando , Michaelem , Marco (byli zawodnicy Chelsea). MIchael zna mnie od dzieciaka więc trochę mnie to krępowało ale i tak cieszyłam się , że mam w Mediolanie kogoś kogo dobrze znam. Po imprezie pojechałam z Fernando do domu , poszliśmy spać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz