czwartek, 11 grudnia 2014

EPILOG

10 LAT PÓŹNIEJ 


        Dzis jestem już mamą dwójki dzieci - syna Leona i córki Nory. Przeniesliśmy się do słonecznej Hiszpanii , gdzie Fernando zakończył karierę. Obecnie jest ternerem szkółki Atletico Madryt , gdzie gra nasz 11 - letni syn , nasza 8 - letnia córka naszczęście chce iść w moje ślady ale i tak jej się to zmieni. Jeśli chodzi o mnie to naprawde się cieszę , że wytrwaliśmy i trwamy nadal razem.    
                                    
         Moi rodzice nadal są razem, moje rodzieństwo Summer i Gorgie są już dorośli. Summer poszła w ślady ojca i gra w piłkę natomiast Gorgie został maklerem giełdowym , wiem nudy ale on tak wybrał.

    Cezar i Victoria no cóż pobrali się i mają syna Diego. Mieszkają również w Madrycie niedaleko nas , więc nasze dzieci Nora i Diego przyjźnią się. 


      Marco i Gabrielle również pobarli się , rok po nas. mieszkają w Niemczech , mają trójkę dzieci : Fabiana , Mario oraz Veronice.


KONIEC TEJ HISTORII !!!!!!
  


Zapraszam na kolejne opowiedanie. Tym razem głównym bohaterem będzie Mario Goetze .
ZAPRASZAM SERDECZNIE



ROZDZIAŁ 22:

ROK PÓŹNIEJ:

To dzisiaj razem z Fernando powiemy sobie sakramentalne "tak". Byłam bardzo zdenerwowana , ale wiedziałam jedno to z Fernando chciałam spędzić resztę życia. W przygotowaniach toważyszyła mi mama i Gabrielle oraz Vicoria. Ubrałam suknie ślubą.
- Denerwuję się - powiedziałam
- Wiem , ale nie możesz się tak denerwować bo zamiast zostać Panią Torres , pojedziemy do szpitala bo dostaniesz zawału - zaśmiała się Gabrielle
Pojechałyśmy do kościoła , gdzie przed nim czekał mój ojciec.
- Nie pozwól mi upaść - powiedziałem mu kiedy ruszyliśmy
Doszliśmy do ołtarza i moją rękę przejął Fernado , kiedy powiedzieliśmy sobie tak , pojechaliśmy do domu weselnego ,gdzie miało się odbyć wesele.  Kiedy dotarliśmy na miejsce byłam pod wielkim wrażeniem jak wygląda. Później pierwszy taniec , następnie rzucałam bukietem , który złapała Gabrielle.
Fernando miał dla mnie niespodziankę jeszcze nie wiedziałam co to będzie ale chciałam jak najszybciej się dowiedzieć.
W podróż poślubną wybraliśmy się na Malediwy jest tam naprawde pięknie , słońce , plaża nie miałam ochoty z tamtąd wracać. Stałam właśnie na plaży oglądając zachód słońca kiedy podszedł do mnie Fernando , przytulając mnie
- Kochanie wracamy do Anglii - powiedział mi do ucha
- COO !!! Naprawde- krzyknęłam
- Tak wracam do Chelsea , wkońcu - powiedział
- Tak się cieszę kochanie - ucieszyłam sie po czym go przytuliłam
Teraz wiedziałam , że już wszystko będzie dobrze i nikt nas nie rozdzieli...

ROZDIAŁ 21:

Obudziłam się w ramionach Fernando jak dobrze , że to był tylko sen . Faktycznie byłam w 8 miesiącu ciąży ale nie byliśmy jeszcze w Hiszpani , ponieważ nie mogę teraz podróżować samolotem, zaniedługo rodzę. Sezon już się skończył więc siedzimy we Włoszech. Obróciłam się twarzą do Fernando , pogłaskałam go po twarzy a ten otworzył oczy uśmiechając się do mnie.
- Hej piękna - powiedział hiszpan wstając
- Kochanie - krzyknęłam nagle
- Co się stało?? - spytał przerażony
- Rodze to się stało - krzynęłam
W ciągu 15 min znalazłam się pod kliniką , lekarze od razu zabrali mnie na blok , byłam z nim wcześniej umówiona , że będę tak właśnie rodzić. Obudziłam się już w sali poporodowej , siedział przy mnie Fernando kiedy się obudziłam powiedział:
- Mamy syna
- Naprawde , w sumie nie mogło być inaczej , jak damy mu na imię ?? - spytałam hiszpana
- Myślałem o Leo , ale jeśli Ci się nie podoba to możemy wymyślić coś innego - powiedział
- Nie, zgadzam się - powiedziałem z uśmiechem
- To dobrze - odparł hiszpan uśmiechając się
Później przyszedł lekarz i oznajmił , że muszę odpoczywać i kazał El Ninio pójść do domu z początku nie chciał się zgodzić ale ja również na to naciskałam.

DWA DNI PÓŹNIEJ
Dziś wychodzę ze szpitala z mały Leo , cieszyłam się bo wkońcu wracam do domu a po za tym moi rodzice przyjechali. Kiedy pojechałem pod dom poczułam ulgę
- Wreście w domu - powiedzaiłam spokonie
- No tak , pokażcie wreście Leona - powiedział z niecierpliwością mój tato
Kocham moment w którym mój tato pierwszy raz zobaczył Leosia. Leo był miesznką mnie i Fernando miał jego kolor oczu , moje włosy .
Po paru godzinach moi rodzice pojechali do Anglii , ponieważ tato musiał wracać zostałam sama z Fernando.

środa, 10 grudnia 2014

ROZDZIAŁ 20:

CZTERY MIESIĄCE PÓŹŃIEJ

Jestem w 8 miesiącu ciąży , wiele przez ten czas się zmieniło , poznałam wkońcu rodziców i rodzieństwo Fernando. Mam wrażenie , że jego siostra Maria Paz mnie nie lubi , od kiedy pojechaliśmy do Madrytu mówiła , że nie jestem jego warta i to Ollala powinna być na moim miejscu. Fernando mówi żebym się nią nie przejmowała bo Ollala jest jej przyjaciółką i już dawno go nic z nią nie łączy. Mnie bolało tylko to , że Maria nie może mnie zaakceptować tak bardzo chciałam , żeby mnie polubiła. Jak zwykle zeszłam na dół na śniadanie , w kuchni siedziała mama Fernando - Flori i Maria .
- Gdzie Fernando ?? - spytałam je
- Jak to nie wiesz , poszedł do Ollaly - powiedziała złośliwie Maria Paz
- Napewno nie - odpowiedziłam jej
- Nie chcesz to nie wierz , ale taka jest prawda , chcesz dam Ci adres , pojedziesz i się przekonasz na własnej skórze - powiedziała , wychodząc zostawiła kartkę z adresem. Nie zastanawiając ani minuty poszłam pod wyzaczony adres. Dotarłam do wielkiego domu, ciekawiło mnie skąd ona na to bierze kasę . Weszłam na posesje. Dom był otwarty więc weszłam , w salonie bawiły się jakieś dzieci , poszłam dalej a w sypialni zastałam Fernando z Olllalą w jedonoznaczniej chwili. W tym momencie nogi się pode mną ugieły i wybiegłam z willi , chciałam być jak najszybciej jak najdalej od tego miejsca. Nagle ktoś szarpnął mnie za rękę to był Fernando.
- Puść mnie , nie chce Cię znać jesteś zwykłym dupkiem , NIENAWIDZĘ CIĘ - krzyknęłam na całą dzielnice
- Uspokój się kotek , ja Ci to wszystko wytłumacze - powiedział El Ninio
- Nie mów do mnie Kotek , to koniec , te dzieci to też pewnie twoje , coo?? - krzyknąłam a z oczu popłynęły mi łzy
- Chciałeem Ci powiedzieć , mój związek z Ollalą jest skończony , to nic dla mnie nie znaczyło - powiedział
- Właśnie widziałam , Maria Paz miała rację nie pasujemy do siebie - powiedziałam przez łzy i poszłam w stronę domu jego rodziców.
Kiedy tam dotarłam wzięłam wszystkie swoje rzeczy i pojechałam na lotnisko by polecieć do Londynu , nie chciałam mieć z tym miejscem nic wspólnego. Pół godziny siedziałam w samolocie lecącym do Londynu . Moje życie rozwaliło się na milion kawałeczów , byłam załama , nie chciało mi żyć , myśl , że za miesiąc zostaną mamą tylko trzymał mnie przy życiu. Kiedy doleciałam do Anglii po lądowaniu udałam się do postoju taksówek , która zabrała mnie do domu moich rodziców.
Gdy tylko weszłam wiedzieli , że coś się stało.
- Kochanie , co się stało ?? - spytał mnie ojciec
- Fernando ma żonę i dwójkę dzieci dowiedziałam się tego od jego siostry - powiedziałam przez łzy
- Nie płacz , będzie dobrze , zobaczysz - powiedział mój ojciec przytulając mnie
- Nic nie bęzie już dobrze - odparłam przez łzy
- Nie płacz bo zaszkodzisz dziecku - powiedział kapitan Chelsea
Te słowa trochę mnie otrzeźwiły , no tak teraz muszę o siebie dbać ponieważ za miesiąc rodzę , jego dziecko. Poszłam się położyć , gdy tylko położyłam się do łóżka zasnęłam.

ROZDZIAŁ 19:

Obudziłam się rano , ponieważ zadzwonił budzik , wstałam ubrałam się , pomalowałam i poszłam zrobić coś na śniadanie. Weszłam do kuchni a w niej krzątała się moja matka robiąc śniadanie dla nas.
- Hej mamo , nie trzeba było , sama bym zrobiła - powiedziałam siadzjąc na jednym z blatów
- Ależ to dla mnie rzaden kłopot , teraz musisz odpoczywać - powiedziała spokojnie - I zejdz z tego blatu - dodała po chwili.
Miałam jej dość więc jak najszybciej wyszłam z domu i udałam się do ginekologa. Siedziałam pod gabinetem dobrą godzinę ale wolałam to niż siedzieć z moją matką , która cały czas mnie denerwowała.
- Pani Terry , proszę do gabinetu - powiedział lekarz
Weszłam do gabinetu , zdjęłam kurtkę usiadłam na krześle po czym popytał mnie  jak się czuje a później poprosił bym połozyła się na łóżko , ponieważ chce mi rozbić USG.
- Chce Pani ponać płeć dziecka - spytał po chwili
- Nie chcemy mieć z narzeczonym niespodziankę - odparłam lekarzowi
- No dobrze, z dzieckiem wszystko wporządku nie ma się o co martwić , proszę się wytrzeć , kończymy pytanie - powiedział
Zrobiłam co kazał , dostałam zdjęcie i pojechałam do domu gdzie czekała na mnie mama. Gdy weszła spytała
- Chłopiec czy dziewczynka??
- Nie wiem , my z Fernando chcemy mieć niespodziankę - powiedziałam
- Jak to nie chcecie wiedzieć , musicie przecież wybarć imię dziecka - odparła
- Nie nic nie musimy , możemy ewentualnie - powiedziałam zła
- Nie denerwuj się , tylko pytam - odparła moja mama
- To mnie nie denerwuj głupimi pytaniam - powiedziałam ze złością
Żeby się z nią nie pokłócić poszłam do salonu włączyłam telewizor , akurat zaczynał się mecz Chelsea , więc zostawiłam i zaczęłam oglądać. Po południu przyszedł Fernando i atmosfera między nami się polepszyła. On zawsze potrafił znaleźć rozwiązanie z trudnej sytuacji. Za to go kochałam , że był taki ciepły nie przejmował się co inni o nim mówią , może dlatego odbudował swoją formę choć nikt w niego nie wierzył (oprócz mnie ) , strzela gole jak za swoich dobrych czasów gdy grał w Atletico Madryt czy Liverpool'u. Może kiedyś wrócimy jeszcze do Anglii tego nikt nie wie. Sam Ferndo chciałby wrócić do Hiszpanii - do Madrytu , na to też mogę się zgodzić zawsze chciałam tam mieszkać.
Po paru godzinach poszłam się połorzyć , wykąpałam się , połorzyłam się do łóżka i zasnęłam.

wtorek, 9 grudnia 2014

ROZDZIAŁ 18:

TRZY MIESIĄCE PÓŹNIEJ:

Dziś kolejny mecz AC Milanu , w którym zagra Fernando , ponieważ El Shaarawy jest kontuzjowany. Ubrałam się i weszłam do kuchni by zjeść siadanie z Fernando.
- Hej kochanie - powiedziałam wchodząc do kuchni
- Hej piękna , twoja mama jutro przyjeżdza - odpowiedział mi hiszpan
- Jak to , i ja nic o tym nie wiem - powiedziałam spokojnie
- Chciałem Ci wcześniej powiedzieć - odpał
Póżniej pojechaliśmy na stadion , najbardziej zaprzyjaźniłam  się z dziewczyną Marco van Ginkela - Gabrielle. Byłyśmy w podobny wieku więc wiele nas łączyło. Mecz rozpoczął się od bramki gości co nie było zbyt dobrym znakiem , pózniej było już troche lepiej. W drugiej połowie wszedł Fernano i jak się póżniej okazało strzelił bramkę na remis. Brdzo się cieszyłam z tego fakty iż Ferando zaczął stzralać barmki i się odblokował. Pojechaliśmy do domu żeby trochę poświętować ale okazało się to niemożliwe , ponieważ moja mama postanowiła przyjechać z dzieciakami trochę wcześniej.
-Hej - powiedziałam do mamy przytulając ją
- No hej pokaż się , tato nie mógł przyjechać  ale sama wiesz jak jest - powiedziała
- Wiem wiem - mruknęłam
Cały wieczór wysłuchiwałam jak to jest źle od kiedy wyjechałam , kiedy ślub , jak dam na imię dziecku czy zanamy już płeć . Fernando starał się grzecznie odpowiedać ale ja miałam już dość. Przeprosiłam wczystkich , poszłam na górę , zaczęła się ogarniać a póziej połorzyłam się spać. Po paru godzinach dołączył do mnie Fernando.
- Kocham Cię - mruknął mi do ucha
- Ja Cię też - powiedziałam i pocałowałam go w usta.

poniedziałek, 8 grudnia 2014

ROZDZIAŁ 17

Po paru minutach jazdy dojechałam na San Siro.
- 15euro się należy - powiedział taksówkarz
Wręczyłąm mu wyliczoną kwotę pieniędzy , wzięłam walizkę i udałam się do wejścia ma stadion AC Milan, nie wiedziłam gdzie iść ale przecież wszystkie stadiony są podobne do siebie i okazałao się , że i w tym przypadku to prawda.Weszłam na murawe i od razu zobaczyłam biegającego Fernando po murawie postanowiłam jeszcze mu nie przeszkadzać więc usiadłam na trubunie. Dopiero jak trening się skończył udałam się pod ich szatnie. Stałam pod nią jak głupia , Fernando wyszedł z szatni ostatni wraz z Michaelem Essienem.
- Kochanie , niespodzianka - powiedziałam wesoło
Fernando na mój widok uśmiechnął się , przytulił mnie i powiedział
- Jak byś mi powiedziała , że przyjeżdzasz to bym po Ciebię przecież przyjechał - powiedział Fernando wesoło
- Chciałam Ci zrobić niespodziankę - odparłam
- Tak się cieszę , że Cię widzę , aa zapomniałbym poznaj to jest Michael Essien - przectawił kolegę Nando
- Alexandra Terry narzeczona Fernando - powiedziałam podając mu rękę
Później pojechaliśmy do domu Fernando , zadzwoniłam do domu żeby się o mnie nie martwili , następnie zjedliśmy z hiszpanem obiad. Posprzątałam po posiłku a kiedy skończyłam opadłam na kanapę obok Fernando. Ten od razu objął mnie ramieniem , ja wtuliłam się w jego bark z zasnęłam.
Obudziłam się dopiero rano, Fernando spał obok mnie , spojrzałam na wyświetlacz była 8:00 rano więc postanowiłam , że wstanę i zrobie sobie i Fernando śniadanie. Ubrałam się , pomalowałam i zeszłam na dół , do kuchni . Zaczęłam robić naleśniki po godzinie były skończone , więc postanowiłam ,że go obudzę. Weszłam cicho do sypialni.
- Fernando , wstawaj - powiedziałam cicho
- Yhymm już wstaję - mruknął Fernando przez sen
- Wstawaj , kotek - powiedziałam jeszcze raz
-Już wstaję - powiedział wstając
Ubrał się i zszedł na dół , zadł śniadanie i poszedł na trening. Zostałam sama w wielkim domu , nie wiedziałam co ze sobą robić , więc postanowiłam że poukładam cichy w szafie. Na tym zeszło mi gdzieś do południa a potem przyszedł Fernando
- Kochanie szykuj się idziemy na urodziny Stephana El Shaarawy'ego - powiedział wchodząc do sypialni
- Ale ja go nie znam przecież - odpowiedziałam spokojnie
- To go poznasz , po za tym dostałem zaproszenie razem z Tobą - odparł
- No dobrze , już dobrze pójdę z Tobą - powiedziałam
Zaczęłam się szykować ubrałam sukienkę, pomalowałam się i zeszłam na dół , gdzie Fernando już na mnie czekał.
-Ślicznie wyglądasz , ale odpuściłabyś sobie te obcasy - powiedział spokojnie
-Oj no nic mi nie będzie przecież , jak mam ładnie wyglądać do muszę mieć obcasy a po za tym nie mam jeszcze brzucha więc mogę - odpowiedziałam mu
- No wiem ale martwie się o Ciebię - powiedział spokojnie
Pojechaliśmy na te urodziny gdzie poznałam całą kadrę i ich dziewczyny lub żony. Trochę było chłopaków ale jakoś może ich spamiętam Michael Agazzi , Diego Lopez , Christaian Abbiati , Mattia De Sciglio, Phillippe Mexes ,Adil Rami , Michaelangelo Albertazzi , Cristain Zapata , Ignazio Abate , Daniele Bonera , Pablo Armaro , Alex , Cristian Zaccardo , Sulley Muntari , Riccardo Saponara , Michael Essien , Andre Poli , Riccardo Montolivo , Marco van Ginkel , Giacomo Bonaventura , Nigel De Jong, Jeremy Menez , Keisuke Honda Giampaolo Pazzini , M'Baye Niang , Hachim Mastour oraz nasz jubilat Stephan El Shaarawy i ich trener Fillipo Inzagi. Cały wieczór bawiłam się świetnie , najlepiej się bawiłam się z Fernando , Michaelem , Marco (byli zawodnicy Chelsea). MIchael zna mnie od dzieciaka więc trochę mnie to krępowało ale i tak cieszyłam się , że mam w Mediolanie kogoś kogo dobrze znam. Po imprezie pojechałam z Fernando do domu , poszliśmy spać.