- Ślicznie wyglądasz - powiedział Fernando przytulając mnie
- Dziękuje - powiedziałam z lekkim uśmiechem
Kiedy wszyscy byli już gotowi udaliśmy się do najlpeszego hotelu w Londynie , gdzie miał się odbyć bankiet. Po paru minutach jazdy taksówką byliśmy na miejscu. Błyski fleszy , fotoreporterzy , ludzie z klubu , prezes , właściciel i mnóstwo innych osób to chyba mój świat.
- Hej Cezar , hej Victoria - przywitałam się
- Ładnie wyglądasz wręcz promieniejesz - powiedział Ceraz
- Wiesz to przez Fernando - powiedziałam lekko się uśmiechając
- No tak zapomniałem , poczekaj musze iść do ternera bo nas woła , przepraszam piękne panie - powiedział Azpilqueta
Zostałyśmy same z Victorią
- Długo już zasz Cezara ?? - spytała mnie blondynka
- Nie wiem , w sumie znamy się odkąd przyjechał do Londynu i od razu się zaprzyjaźniliśmy. A dlaczego pytasz ?? - spytałam ją
- Bo zawsze jak pytam o Ciebię on zawsze milczy - odparła
- Aaa... ale nie masz się o co martwić bo ja zawsze kochałam Fernando a Cezar zawsze będzie i był moim przyjacielem i tylko przyjacielem - zapewniłam ją
- To dobrze - ucieszyła się hiszpanka
Później już rozmawiałyśmy na przyjemniejsze tematy o ciuchach, o meczach chłopaków , pytała czy zamierzam pojechać z Fernando do Mediolanu. Aż wkońcu piłkarze do nas dołączyli
- Przepraszamy , ale same wiecie wywiady i rozmowa z trenerem i te wszystkie oficjalne gatki - powiedział spokojnie jeden z hiszpanów
Fernando usiadł koło mnie i objął mnie ramieniem , wszyscy fotoreporterzy robili tylko nam zdjęcia , w sumie nie dziwie się im bo jesteśmy nowym kąskiem dla nich. Uśmiechałam się tylko to jedyne co mogłam robić w tej sytuacji.
- Ślicznie wyglądasz - szepnął mi do ucha Fernando kiedy odeszli od nas fotoreporterzy
- Dzięki ty też , przepraszam Cię na moment ale muszę iść do toalety - powiedziałam wstając
- Iść z Tobą - spytał
- Nie , siedz , poradze sobie - powiedziałam musnęłam go w usta i udałam się do toalety
Wracając z toalety znów zrobiło mi się niedobrze i zakręciło mi się w głowie , nie chciałam dać po sobie poznać , że źle się czuje bo niedaleko stali fotoreporterzy. Przeszłam pewnie obok nich a kiedy opadłam na krzesło koło Fernando poczułam się jeszcze gorzej. Było już coś koło 2 nad ranem a połowy ludzi nie było , więc dyskretnie spytałam
- Nando , kochanie możesz mnie odwieść do domu bo strasznie źle się czuję - powiedziłam cicho
- Dobrze , kochanie chodź odwiozę Cię do domu - odparł zdecydowanie
Zadzwonił po taksówkę i po paru minutach wychodziliśmy z bankietu. Kiedy dojechaliśmy pod mój dom spytałam go
- Chcesz zostać u mnie na noc ?
- Dobrze ale pójdziemy spać - odparł
- Tak - powiedziałam i ruszyłam w stronę swojego pokoju.
Przebrałam się w piżamę i położyłam się do łóżka a po chwili dołączył do mnie Fernando . Prztuliłam się do niego i zasnęłam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz