czwartek, 11 grudnia 2014

ROZDIAŁ 21:

Obudziłam się w ramionach Fernando jak dobrze , że to był tylko sen . Faktycznie byłam w 8 miesiącu ciąży ale nie byliśmy jeszcze w Hiszpani , ponieważ nie mogę teraz podróżować samolotem, zaniedługo rodzę. Sezon już się skończył więc siedzimy we Włoszech. Obróciłam się twarzą do Fernando , pogłaskałam go po twarzy a ten otworzył oczy uśmiechając się do mnie.
- Hej piękna - powiedział hiszpan wstając
- Kochanie - krzyknęłam nagle
- Co się stało?? - spytał przerażony
- Rodze to się stało - krzynęłam
W ciągu 15 min znalazłam się pod kliniką , lekarze od razu zabrali mnie na blok , byłam z nim wcześniej umówiona , że będę tak właśnie rodzić. Obudziłam się już w sali poporodowej , siedział przy mnie Fernando kiedy się obudziłam powiedział:
- Mamy syna
- Naprawde , w sumie nie mogło być inaczej , jak damy mu na imię ?? - spytałam hiszpana
- Myślałem o Leo , ale jeśli Ci się nie podoba to możemy wymyślić coś innego - powiedział
- Nie, zgadzam się - powiedziałem z uśmiechem
- To dobrze - odparł hiszpan uśmiechając się
Później przyszedł lekarz i oznajmił , że muszę odpoczywać i kazał El Ninio pójść do domu z początku nie chciał się zgodzić ale ja również na to naciskałam.

DWA DNI PÓŹNIEJ
Dziś wychodzę ze szpitala z mały Leo , cieszyłam się bo wkońcu wracam do domu a po za tym moi rodzice przyjechali. Kiedy pojechałem pod dom poczułam ulgę
- Wreście w domu - powiedzaiłam spokonie
- No tak , pokażcie wreście Leona - powiedział z niecierpliwością mój tato
Kocham moment w którym mój tato pierwszy raz zobaczył Leosia. Leo był miesznką mnie i Fernando miał jego kolor oczu , moje włosy .
Po paru godzinach moi rodzice pojechali do Anglii , ponieważ tato musiał wracać zostałam sama z Fernando.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz