czwartek, 11 grudnia 2014

ROZDZIAŁ 22:

ROK PÓŹNIEJ:

To dzisiaj razem z Fernando powiemy sobie sakramentalne "tak". Byłam bardzo zdenerwowana , ale wiedziałam jedno to z Fernando chciałam spędzić resztę życia. W przygotowaniach toważyszyła mi mama i Gabrielle oraz Vicoria. Ubrałam suknie ślubą.
- Denerwuję się - powiedziałam
- Wiem , ale nie możesz się tak denerwować bo zamiast zostać Panią Torres , pojedziemy do szpitala bo dostaniesz zawału - zaśmiała się Gabrielle
Pojechałyśmy do kościoła , gdzie przed nim czekał mój ojciec.
- Nie pozwól mi upaść - powiedziałem mu kiedy ruszyliśmy
Doszliśmy do ołtarza i moją rękę przejął Fernado , kiedy powiedzieliśmy sobie tak , pojechaliśmy do domu weselnego ,gdzie miało się odbyć wesele.  Kiedy dotarliśmy na miejsce byłam pod wielkim wrażeniem jak wygląda. Później pierwszy taniec , następnie rzucałam bukietem , który złapała Gabrielle.
Fernando miał dla mnie niespodziankę jeszcze nie wiedziałam co to będzie ale chciałam jak najszybciej się dowiedzieć.
W podróż poślubną wybraliśmy się na Malediwy jest tam naprawde pięknie , słońce , plaża nie miałam ochoty z tamtąd wracać. Stałam właśnie na plaży oglądając zachód słońca kiedy podszedł do mnie Fernando , przytulając mnie
- Kochanie wracamy do Anglii - powiedział mi do ucha
- COO !!! Naprawde- krzyknęłam
- Tak wracam do Chelsea , wkońcu - powiedział
- Tak się cieszę kochanie - ucieszyłam sie po czym go przytuliłam
Teraz wiedziałam , że już wszystko będzie dobrze i nikt nas nie rozdzieli...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz