piątek, 28 listopada 2014

ROZDZIAŁ 7:

Obudziałam się rano , głowa mi pękała sale wstałam , umyłam się , ubrałam się , zeszłam na śniadanie. Moje młodsze rodzeństwo już siedziało przy stole jedząc przygotowany przez moją mamę posiłek.
- Hej wszystkim , mamy coś od bólu głowy - spytałam ich
- Górna szafka , drugie drzwiczki - powiedzaiła moja mama
- Dzięki - odparłam nalewając wody do szklanki oraz biorąc tabletki.
Zjadłam śniadanie i pojechałam na Stanford Bridge , byłam przed czasem , więc usiadłam sobie spokojnie na ławce rezerwowych rozmyślając o wczorajszym dniu.  Nagle ktoś zasłonił mi oczy dłońmi.
- Fernando ? - spytałam
- Tak - powiedział odsłaniając mi oczy , zbliżył się do mnie i pocałował w usta. Jego ciepłe wargi były takie słodkie i ciepłe, chciałam odwzajemnić tym samym , gdy nagle ktoś krzyknął
- Fernando , koniec tych całusów czas na trening. 50 okrążeń wokół boiska - powiedział do wszystkich Mourinho
- Super - zaczęli narzekać wszyscy
- Ty Fernando masz tylko 15 bo ty masz naciągnięte mięśnie , więc nie możesz tyle - powiedział trener
- Ej to niesprawiedliwe - krzyknął Costa
- Nie denerwuj mnie bo dostaniesz więcej - powiedział zdecydowanie Mou
Po słowach trenera wszyscy zaczęli robić co im kazał. Jednak wzrok mojego ojca było cały czas na mnie. Nie chciałam na niego patrzeć , więc mój wzrok skierował się na Fernando , który właśnie skończył biegać . On czując na sobie mój wzrok uśmiechnął się tylko. Po zakończonym treningu poczekałam na Fernando.
- To co idziemy do mnie  - spytał
- Nie , może do mnie - spytałam go spokojnie
- No okeey , może być , a twój ojciec nie będzie miał nic przeciwko temu - spytał
- On z nami już nie mieszka - odpowiedziałam
- Co się stało ? - spytał mnie hiszpan
- Powiem Ci w domu okeey ? - powiedziałam spokojnie
- Dobrze , będę jechać za Tobą , kochanie - powiedział
- Dobrze  powiedziałm i pocałowałam go w usta
Poszłam do samochodu odpaliłam go i ruszyłam a za mną Fernando. Kiedy dotrarliśmy do domu weszłam do salonu i powiedziałam.
- Hej mamo , Fernando do mnie przyszedł - oznajmiłam
- Twój chłopak ? - spytała
Trochę speszona odpowiedziałam
- Tak
- Okeey , idźcie na górę - powiedziała spokojnie
Gy mijaliśmy wraz z Fernando Summer na schodach ta powiedziała
- Witam w rodzinie - zaśmiała się
Wpuściłam go do pokoju mówiąc
 - Nie przejmuj się nią , durna jest i tyle
- Mnie to nie przeszkadza , że mnie tak nazywaja - odparł
- Jak chc.... - nie zdążyłam dokończyć bo Fernando już mnie całował.
Choć jesteśmy ze sobą od niedawna pragnęłam by tak było już zawsze,  chciałam być w jego ramionach , nie przejomwac się niczym , poprostu być szczęśliwą.
- Kochanie a teraz powiedz o co chodzi z Terrym ? - spytał mnie
- Chodzi o to , że zdradził moją mamę i zrobił dziecko jakiejś Vanessie - powiedziałam zła
- Nie spodziewałem się tego po nim - powiedział z poważną miną Nando
- Wiem , ja też ale nie rozmawiajmy już o tym - zaproponowałam
Przez resztę czasu oglądaliśmy jakiś horror u mnie w pokju , późnym wieczorem pojechał do domu a ja udałam się do łazienki i poszłam spać .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz