Od kiedy pamiętam kibicuje Chelsea Londyn , jak zwyklę co niedzielę chodziłam na mecze, ponieważ mój ojciec jest kapitanem a najlepszy przyjaciel obrońcą , choć znałam całą drużynę to właśnie z Cezarem złapałam najlepszy kontakt. Kiedy 3 lata temu do klubu przyszedł hiszpan Fernando Torres, kompletnie straciłam dla niego głowe. Od tego czasu rzaden chłopak mnie nie interesuje tylko on.
Będąc na Stanford Bridge byłam szczęśliwa że mogę uczestniczyć w meczach, treningach i w różnych imprezach klubowych. Koleżanki mi tego zazdrościły każda miała tam jakiegoś idola, każda chciała ich spotkać a ja miałam szczęście mieć ich na codzień.
Cezar jak zwykle cieszył się z naszych spotkań i wspólnych spędzonych chwil , mnie też cieszyły te spotkania wtedy byłam w innym świecie.
Chodzę na studia medyczne bo chce zostać masażystką klubową bo miłość mam we krwi , kochałam te atmosfery stadionowe.
Moim marzeniem jest wyrwać się z Londynu i zamieszkać w Madrycie....
... później moje życie się zmenia ..... może spełni się moje marzenia...
Czeka mnie wielka życiowa szansa , której mogę nie wykorzystać ponieważ moje życie diametralnie się zmienia. ....
ZA NIEDŁUGO PIERWSZY ROZDZIAŁ !!!!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz