A: Jesteś w domu ??
F: Tak , a co kochanie??
A: To otwórz mi drzwi.
Po minucie stałam już w ramionach Fernando.
- O co chodzi ?? - spytał zdziwniony , że tak wcześnie u niego byłam
- Moja mama chyba wybaczyła tatcie - powiedziałam zła
- Powinnaś się cieszyć ze względu na swoje rodzieństwo - odparła
- Wiem ale nie mogę tego pojąć jak można wybaczyć po zdradzie , ja bym tego nie wybaczyła - powiedziałm szczeże
- Oj noo ale twoja mama podjęła taką decyzję a nie inną i powinnaś to uszanować - powiedział
- Wiem , dziękuje , że jesteś - powiedziałam przytulając się do niego
- Ja też Ci dziękuję , Kocham Cię - powiedział
- Ja Ciebie też - odpowiedziałam mu
Razem z Fernando pojechaliśmy na Stanford , ja poszłam do siebie a Nando do szatni. Po 15 min siedziałam na ławce rezerwowych obserwując rozgrzewkę , nagle do mnie dołączył John Terry.
- Alex , masz mi za złe , że was zostawiłem ? - spytał szczeże
- Tato , co mam Ci powiedzieć - spytałam
- Bądz szczera - odpowiedział
- No więc tak jestem na Ciebie , nie moge zrozumieć tego jak mogłeś to zrobić , ja ma miejcu mamy bym Ci nie wybaczyła nigdy - powiedziałam szczeże
- Wiem o tym i będę próbować odbudować twoje zaufanie - odparł
- Będzie Ci bardzo ciężko - odpowiedziałam mu
Po moich słowach pobiegł na murawę , robiąc dalszy trening. Kiedy się skończył poczekałam na Fernando aby pojechać z nim do domu. Wsiadłam do jego auta a on spytał
- O czym gadałaś z tatą
- O tym jak może odbudować moje zaufanie - powiedziałam
- I co ? - spytał hiszpan
- Będzie mu bardzo trudno - odpowiedziałam mu
Kiedy byliśmy u niego pod domem spytał
- Masz czas dziś wieczoram
- Tak a co ? - spytałam go
- Pójdziesz gdzieś ze mną - spytał Nando
- Chętnie , a gdzie , musze wiedzię w co mam się ubrać - powiedziała
- Ubierz jakąś ładną sukienkę , będę o 20 po Ciebie - powiedział i pocałował mnie w usa
- Okeey , to ja jadę - odparłam i pojechałam do domu
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz